Mama w domu. Pamiętaj, że nie jesteś ze wszystkim sama!

Podział obowiązków w domu

Kiedyś tak to było, że kobieta sprawowała funkcję głowy domu, często niedocenianą przez nikogo. Obecnie mówimy, że jest jego menadżerką. Sprzątała, gotowała, prała i opiekowała się dziećmi, podczas gdy mężczyzna zarabiał na utrzymanie rodziny. Tak było i nikt z tym nie dyskutował. Jednak zmiany, jakie dokonały się na przestrzeni lat, wpłynęły też na to, co przypada w udziale mężowi a co żonie i jakie obowiązki spełniają.

Ogrom obowiązków

Dzisiejsze czasy wymuszają zmiany. Kobiety stały się wielozadaniowe. Od dziś jesteś nie tylko matką, ale również córką, żoną, siostrą, nauczycielką, lekarką, opiekunką, sprzątaczką, kucharką . A Ty kim jesteś? Znasz to uczucie? Pracujesz pewnie jeszcze na pełny etat i opiekujesz się domem. Może jest Ci w stanie dołożyć coś jeszcze? Bardzo proszę.

Nie oszukujmy się: Mamy mają super moce, ale niejednokrotnie to wciąż za mało. Mężczyzna może, a nawet powinien pomóc, zaangażować się w dom. Przewinięcie raz na tydzień pieluchy i przejechanie mopem po podłogach, to jednak za mało. Pamiętaj, nie wszystko musi być na Twojej głowie!

Na początu wszystko wydaje się być takie piękne. Jako młoda para czy małżeństwo, robimy wszystko razem. Żyjemy niczym w symbiozie: razem sprzątamy, myjemy naczynia, zajmujemy się domem, a sielanka trwa. Potem nagle jest BUM, spowodowane przez pojawienie się nowego, malutkiego domownika. Ledwie widać go od ziemi, a wymaga więcej obowiązku i uwagi , niż cokolwiek innego na świecie. Chcąc nie chcąc, burzy nasz poukładany świat. Nie oszukujmy się priorytety się zmieniają, nasze dotychczasowe reguły i zasady możemy wyrzucić do kosza.

Jeżeli spadnie wszystko na głowę mamy, będzie katastrofa, jeżeli się nie dogadamy, też nie będzie kolorowo. Trzeba coś ustalić, tylko co?

Podział obowiązków w domu

Jak sprawić, by mężczyzna robił połowę tego, co w domu wykonać trzeba? Może się da, spróbujmy:

Zorganizujmy się i swoją pracę.

Gdy Twój mężczyzna zobaczy ILE robisz miejmy nadzieję, że zechce Ci pomóc. Zaznacz mu na żółto te punkty, w których mógłby Ci pomóc. Systematycznie i skrupulatnie spisując problemy, obowiązki oraz możliwe rozwiązania. Na pewno w ten sposób dojdziemy do porozumienia, bo TY MAMO musisz pamiętać, że nie jesteś sama w wykonywaniu obowiązków! Zrób listę swoich obowiązków na lodówce (MAŻ MUSI TO ZOBACZYĆ).

Pracujmy razem!

Kobieta i mężczyzna to dwa ogniwa, jednakowo potrzebne w życiu rodziny. Tata pomagając w domowych obowiązkach, choćby tych związanych z dziećmi, tworzy wspólnie z nimi silniejszą więź. Dodatkowo pomagając mamie i współpracując, pokazuje dzieciom, jak ważni są oboje rodzice.

Rozmawiajmy!

Jeżeli potrzebujesz pomocy, po prostu o nią poproś. Otwarcie wyrażaj to, co chcesz otrzymać. Zamiast obrażać się i stroić fochy, bo tyle masz na głowie, wycisz się, weź kartkę i rozpisz, co jest do zrobienia, co lubisz robić Ty, a co Twój partner. Dzięki temu każdy będzie mial przydzielone zadania według preferencji. Choć niestety wiadomo, nie wszystkie obowiązki domowe się kocha, (ja nie cierpię prasowania, a Ty ?) spróbujcie podzielić je według dni tygodnia, lub pory dnia. Jeżeli nie zadziała zmieńcie kolejność. Wszystko oparte jest na negocjacjach i dopasowaniu. Po paru próbach na pewno zadziała.

Możecie też poświęcić na przykład trzy dni, w ciągu których skrupulatnie wynotujecie (każdy na swojej karteczce), jakie zajęcia domowe wykonujecie. Choć Twoja lista może być dłuższa, niż partnera, nie denerwuj się od razu. Wytłumacz dlaczego to dla Ciebie takie ważne. Jego zajęcia mogą wymagać większego zaangażowania lub siły. Porozmawiajcie o tym, co znajduje się na kartkach, może jest coś czego naprawdę mocno nie lubisz robić, jak prasowanie, a on chętnie przejmie tę czynność, będzie prasował jednocześnie oglądając mecz. Podobno to relaksuje 😉

Przemyślmy swoje potrzeby!

Zastanówcie się wspólnie, co naprawdę chcecie osiągnąć. Czy podziału ról pół na pół? Czy może innego rozwiązania? Dopasujcie wszystko pod swoje potrzeby i plan dnia, tak byście oboje czerpali radość, byli produktywni i zadowoleni.

Podzielmy opiekę nad dziećmi!

Facet, kiedy staje się ojcem, może poczuć się odrobinę odrzucony. Bo to przecież mama karmi, mama przytula, przewija i jest zawsze blisko obok. Patrząc na taką więź, choć piękną, sam może stawiać się w lekko odepchniętej pozycji. Mama zostaje w domu, a tata idzie do pracy, siłą rzeczy jest dalej od dziecka. Więc jeżeli tylko jest taka możliwość, warto by wziął choć kilka dni wolnego. Tak by pobyć w domu, od rana do nocy, na każde wezwanie dziecka. By tulił i całował, tak samo jak robi to mama.

Rodzice choć mają różne style wychowania i różne pojęcie bycia z dzieckiem, są jemu tak samo potrzebni. Dlatego trzeba te style wzajemnie akceptować, choć czasem nie do końca może nam się podobać, jak tata wysoko podrzuca dziecko, musimy szanować to, co robi. Tak samo, jak on szanuje kolor sukienki w jaką ubrałyśmy naszą królewnę, choć nie koniecznie musi być to ulubiony kolor tatusia.

Odpuśćmy!

Jesteśmy tylko ludźmi, zazwyczaj niedoskonałymi. Choć dom świecił czystością przed narodzeniem dzieci, to teraz może wyglądać troszkę inaczej. Dbajmy o niego, ale uwolnijmy swoją głowę od biegania za niedoścignionym. Chcesz czy nie chcesz, zabawki będą. Korzystajmy z wolnego czasu z dziećmi, a wielkie sprzątanie odłóżmy na sobotę.

I na koniec najważniejsze: nagradzajmy się!

Pracujmy razem na dobro naszych dzieci i domu, róbmy tak, by wszyscy byli usatysfakcjonowani, dzieci szczęśliwe, a dom czysty i pachnący. W grupie raźniej, a przede wszystkim można więcej! Mało tego, zostaje dużo czasu na zabawę, kiedy obowiązki dzielimy na więcej głów. A więc Mamo i Tato, wspólny front to podstawa, a później przychodzi czas na przyjemności…

Autorka

Monika Kampczyk

www.kamperki.com

Klaudia

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Katar u niemowląt i małych dzieci może powodować groźne powikłania.

Chcesz mu pomóc? Dowiedz się jak!

Katar u niemowląt i małych dzieci może powodować groźne powikłania.

Chcesz mu pomóc? Dowiedz się jak!