Porównywanie dzieci. Nigdy nie powinnaś tego robić

Porównywanie dzieci

Jeśli chcesz wychować pewnego siebie człowieka, zależy ci na tym, by rodzeństwo się kochało i wspierało – nie porównuj dzieci do siebie.

„Spójrz na Stasia, on już policzył”, „Nie mogłabyś pisać wyraźniej? Patrz jak ładnie to zrobiła Ola”, „Twój brat jak był w twoim wieku, to już umiał pisać” – porównywanie dzieci do siebie jest nieskuteczne i bardzo groźne. Wcale nie motywuje do działania, a „doskonale” obniża samoocenę (bo zawsze znajdzie się ktoś lepszy) i podsyca rywalizację między rodzeństwem. Co robić, gdy porównania cisną się nam na usta?

Dlaczego nie porównywać dzieci?

Po pierwsze wczuj się w rolę porównywanego dziecka: jak ty byś zareagowała, gdyby ktoś powiedział ci: „Spójrz na Kaśkę, ta to ma talent. Nie mogłabyś pracować tak jak ona?” albo „Dlaczego wzięłaś się za prasowanie w ostatniej chwili? Twoja siostra robi to na bieżąco i ma spokój”. Nieprzyjemne prawda? Dzieci stawiane w takiej sytuacji często nieświadomie zaczynają działać zgodnie z zasadą „skoro nie mogę być najlepszy, to będą najlepszy z najgorszych” albo się poddają. 

Lepiej unikać porównać, które stawiają jedno dziecko w niekorzystnym świetle. Zamiast mówić: „Jesteś fajtłapą. Twoja młodsza siostra tak nie rozlewa jak ty”, skuteczniej będzie jeśli opiszesz co widzisz: „Wylałeś sok, trzeba to zetrzeć”. Ale porównywanie, które wyróżnia jedno z dzieci też może przysporzyć kłopotów. Na przykład powiedzenie: „Nie zostawiaj po sobie bałaganu jak twoja młodsza siostra. Jesteś już duży” może w dziecku wzbudzić chęć pognębienia rodzeństwa. Znów – lepiej opisać co się widzi: „Zabrałeś po kolacji naczynia do zlewu. Brawo!”.

A zatem,  zamiast porównywać możesz powiedzieć dziecku co ci się nie podoba w jego postępowaniu lub zachowaniu. Opisuj to co widzisz (np. „Nowy tablet leży na podłodze i ktoś może na niego nadepnąć”), co czujesz (np. „Obrażanie innych mnie smuci/ denerwuje/ martwi”). Dodaj do tego opisu wskazówkę, co należy zrobić (np. „Miejsce tabletu jest na biurku”, „Wyraź swoją złość zapisując wszystko na kartce, możesz ją nawet zniszczyć”).

Autorka:

Maria Gaj – psycholog w trakcie szkolenia terapeutycznego w nurcie poznawczo – behawioralnym

Klaudia

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *