8 grudnia 2016

Co warunkuje odporność dziecka?

Jelita to drugi mózg człowieka. Zależy od nich o wiele więcej, niż nam się wydaje – nie tylko trawienie i wydalanie, ale też zdrowie psychiczne i odporność, którą gwarantuje nam obecność dobrych bakterii jelitowych. Przewód pokarmowy nowo narodzonego człowieka jest jałowy. Wraz z przyjściem na świat w organizmie dziecka rozpoczyna się organizować „system obronny”, który będzie się rozwijał i doskonalił przez całe życie. Każdy rodzic powinien więc zwracać szczególną uwagę na zdrowie jelit swojego maluszka.

Sterylności mówimy stanowcze nie!

Wielu z nas zapomina dziś, że życie w idealnie sterylnych warunkach wcale nie sprzyja zdrowiu. Wręcz przeciwnie – dziecko musi stykać się z drobnoustrojami, by jego układ odpornościowy uczył się je odróżniać i zwalczać. Pierwszy taki kontakt następuje już w czasie porodu – mikroorganizmy znajdują się bowiem zarówno w drogach rodnych matki, jak i na rękach lekarzy. To pożądane zjawisko, które aktywizuje pracę układu odpornościowego. Poza tym w trakcie życia płodowego przez łożysko z organizmu matki do organizmu dziecka przenikają przeciwciała, które chronią je jeszcze przez jakiś czas od narodzin. Gdyby nie one, katar u noworodka i inne infekcje byłyby zjawiskiem o wiele częstszym. Później źródłem przeciwciał staje się mleko matki. Dzięki karmieniu piersią dziecko otrzymuje głównie pałeczki kwasu mlekowego (Lactobacillus), dlatego szczepy te dodaje się także do probiotyków dla niemowląt i mleka zastępczego.

Jelita w równowadze kwasowo-zasadowej

Dobre bakterie odpowiadają także za utrzymanie równowagi środowiska wewnątrz jelit. Jest to z jednej strony środowisko na tyle kwaśne, by szkodliwe drobnoustroje nie mogły w nim przeżyć, z drugiej natomiast nie na tyle kwaśne, by zasiedlały je grzyby. Na inwazję tych ostatnich dziecko narażone jest w trakcie antybiotykoterapii, która ponownie wyjaławia jelita. Bakterie w jelitach są dziecku potrzebne do tego, by jego układ odpornościowy nie „szukał” sobie na siłę wrogów. Bo jeśli nie będzie ich miał w postaci bakterii, zacznie atakować substancje zupełnie neutralne, a nawet przyjazne. W ten sposób wykształcają się np. alergie pokarmowe rzutujące na jakość dalszego życia.

Nie zaprzepaszczajmy efektów wypracowanych we wczesnym dzieciństwie!

Dzieci zwykle karmimy bardzo dobrze. Przykładamy wagę do różnorodnego menu pełnego naturalnych składników. Jako dorośli spuszczamy jednak z tonu i karmimy się żywnością przetworzoną, obfitującą w dodatki chemiczne. W ten sposób zanieczyszczamy swoje jelita i niszczymy florę bakteryjną, którą wypracowaliśmy we wczesnym dzieciństwie. Tym bardziej ważne jest to, byśmy jak najstaranniej uczyli nasze dzieci prawidłowych nawyków żywieniowych i nie zmieniali tego podejścia wraz z upływem lat. Od stanu flory bakteryjnej zależy nie tylko podatność na choroby, ale też nastrój i temperament dziecka, może to też warunkować w przyszłości rozwój otyłości, astmy, trądziku czy nawet ADHD. Dziecko nauczone jeść zdrowo i naturalnie ma większą szansę zachować te nawyki w dorosłym życiu i utrzymać jelita w doskonałym stanie.

Anna Orzechowska

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Katar u niemowląt i małych dzieci może powodować groźne powikłania.

Chcesz mu pomóc? Dowiedz się jak!

Katar u niemowląt i małych dzieci może powodować groźne powikłania.

Chcesz mu pomóc? Dowiedz się jak!